Podczas konferencji prasowej na Forum Ekonomicznym przedstawiciele władz województwa oraz spółki Koleje Dolnośląskie zaprezentowali ambitne plany rozwoju transportu kolejowego w regionie.
Marszałek Paweł Gancarz podkreślił, że Dolny Śląsk staje się infrastrukturalnym sercem Polski. Wspomniał o sukcesie linii do Karpacza, którą w ciągu nieco ponad dwóch miesięcy od połowy czerwca do końca sierpnia skorzystało prawie 100 tysięcy pasażerów. – Koleje Dolnośląskie w 2024 roku przewiozły 23 miliony osób, a plan na rok 2025 jest jeszcze bardziej ambitny. Naszym celem jest pokonanie 15 milionów wozokilometrów – mówił marszałek. Dodał także, że spółka złożyła wnioski o dofinansowanie na nowy tabor i podpisała umowy na zakup kilkudziesięciu składów o łącznej wartości blisko miliarda złotych.
Wicemarszałek Michał Rado przedstawił szczegóły dotyczące nowych tras. – Od grudnia Koleje Dolnośląskie pojadą do Oławy i Brzegu, a liczba par połączeń zwiększy się z 25 do 30. Do Oławy dojedziemy w 14 minut, do Brzegu w 23 minuty. To czas nieosiągalny dziś samochodem. Od czerwca 2026 roku uruchomione zostaną także połączenia do Leszna, a sprintery KD pokonają trasę do Żmigrodu w 34 minuty, a do Obornik Śląskich w 16 minut – zapowiedział.
Prezes Kolei Dolnośląskich Damian Stawikowski zwrócił uwagę na skalę inwestycji w nowoczesny tabor. – Już w tym roku do spółki trafi pierwsze sześć nowych pociągów, a w kolejnym kolejne 14 elektrycznych składów firmy PESA, które będą mogły zabrać na pokład nawet tysiąc pasażerów. Dzięki nim obsłużymy dodatkowe dwa miliony kilometrów tras. Naszym celem jest dawać mieszkańcom Dolnego Śląska coś najcenniejszego – czas. Nowe sprintery pozwalają pokonywać trasy szybciej niż samochody – podkreślił.
Podczas forum zaprezentowana zostanie również lokomotywa o napędzie wodorowym, wyprodukowana przez bydgoską Pesę. To kolejny krok w stronę innowacyjnych rozwiązań, które w przyszłości mogą zasilić flotę Kolei Dolnośląskich.
Przedstawione plany pokazują, że region stawia nie tylko na odtwarzanie historycznych linii, ale też na nowoczesne i ekologiczne rozwiązania. Żółto-białe składy KD mają docierać do coraz dalszych zakątków Dolnego Śląska, oferując mieszkańcom i turystom alternatywę szybszą i wygodniejszą od samochodu.


