Sprawa śmierci 12-letniej dziewczynki, której ciało odnaleziono przy ulicy Wyspiańskiego w Jeleniej Górze, wciąż pozostaje pełna niejasności. Mimo prowadzonych intensywnych czynności policji i prokuratury, nadal nie wiadomo, co dokładnie wydarzyło się w miejscu tragedii, w jaki sposób doszło do śmierci dziecka i jakie były okoliczności tego zdarzenia.
Na miejscu panowała bardzo trudna atmosfera. Świadkowie mówią o chaosie, obecności wielu funkcjonariuszy i dramatycznych scenach. W rejonie zdarzenia pojawiali się zaniepokojeni rodzice, część z nich była zapłakana, próbowała dowiedzieć się czegokolwiek o losie dzieci. Pojawiają się różne, często sprzeczne relacje świadków, jednak żadna z nich nie została potwierdzona przez służby.
Policja konsekwentnie podkreśla, że nie chce spekulować i że wszystkie informacje są na bieżąco weryfikowane. Jak poinformowała podinspektor Edyta Bagrowska, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Jeleniej Górze, śledztwo prowadzone jest w kierunku zabójstwa.
Rzeczniczka policji przekazała również, że ustalono osobę nieletnią, która może mieć związek z tym zdarzeniem. Jednocześnie zaznaczyła, że na obecnym etapie nie ma jasności co do przebiegu wydarzeń, roli poszczególnych osób ani stopnia ich odpowiedzialności. Policja nie ujawnia, czy ustalona osoba jest uczennicą tej samej szkoły ani jaki charakter miała jej relacja z ofiarą.
W załączeniu komunikat Miasta Jelenia Góra


