waga na oszustwa inwestycyjne w Internecie – fałszywe platformy kryptowalutowe i giełdowe wciąż zbierają żniwo
Niestety, mimo licznych apeli i kampanii informacyjnych prowadzonych przez Policję oraz instytucje finansowe, wciąż nie brakuje osób, które ulegają wizji szybkiego i łatwego zysku. Oszuści doskonale wykorzystują emocje – obiecują wysokie dochody, wywierają presję czasu, budują pozory profesjonalizmu i wiarygodności. W rezultacie pokrzywdzeni tracą oszczędności życia, często odkładane przez wiele lat.
Do Komisariatu Policji w Jeleniej Górze zgłosił się mieszkaniec regionu, który padł ofiarą oszustwa internetowego. Mężczyzna stracił blisko 114 tysięcy złotych, wierząc, że inwestuje swoje środki w kryptowaluty za pośrednictwem profesjonalnej platformy inwestycyjnej.
Z ustaleń wynika, że w styczniu br. pokrzywdzony natrafił w Internecie na ogłoszenie zachęcające do inwestowania pieniędzy na giełdzie oraz rynku kryptowalut. Oferta obiecywała szybkie i wysokie zyski przy niewielkim ryzyku. Po pozostawieniu swoich danych kontaktowych z mężczyzną skontaktowały się osoby podające się za brokerów inwestycyjnych.
Rzekomi doradcy finansowi nakłonili go do przelania pieniędzy na wskazane konto bankowe oraz do założenia kont na platformie inwestycyjnej i portfelu kryptowalutowym. Następnie instruowali go, w jaki sposób dokonywać kolejnych wpłat. Na spreparowanej platformie inwestycyjnej pokrzywdzony widział rzekome zyski, co utwierdzało go w przekonaniu o słuszności podjętych decyzji i skłaniało do dalszego inwestowania.
W rzeczywistości był to element przemyślanego mechanizmu oszustwa. Sprawcy, wykorzystując uzyskany dostęp do portfela kryptowalutowego, bez wiedzy i zgody pokrzywdzonego przelali zgromadzone środki na inny, nieznany portfel. W efekcie mężczyzna utracił blisko 114 tysięcy złotych.
Apelujemy o zachowanie szczególnej ostrożności podczas podejmowania decyzji inwestycyjnych w Internecie. Pamiętajmy:
- nie istnieją inwestycje gwarantujące szybki i wysoki zysk bez ryzyka,
- nie należy udostępniać nieznanym osobom danych do logowania do bankowości elektronicznej ani portfeli kryptowalutowych,
- nie wolno instalować oprogramowania do zdalnej obsługi urządzeń na prośbę nieznanych „doradców”,
- każdą platformę inwestycyjną warto wcześniej zweryfikować, sprawdzając jej wiarygodność oraz ostrzeżenia publikowane przez instytucje nadzorcze,
- w przypadku jakichkolwiek wątpliwości należy skontaktować się z bankiem
Pamiętajmy – obietnica szybkiego zysku to najczęściej pierwszy sygnał ostrzegawczy. Zanim zainwestujemy pieniądze, sprawdźmy dokładnie, komu je powierzamy. Chwila ostrożności może uchronić nas przed utratą oszczędności całego życia.
podinspektor Edyta Bagrowska


