To było spotkanie pełne emocji, ale bez nadęcia. W auli rektoratu Karkonoskiej Akademii Nauk Stosowanych w Jeleniej Górze uroczyście przyjęto studentów i reprezentantów Polski w biathlonie – Konrada Badacza i Marcina Zawoła. Dla uczelni to nie tylko olimpijczycy. To dziś także ambasadorzy KANS.
Uroczystości przewodniczyła Rektor dr Elżbieta Zieja, prof. KANS, która wręczyła sportowcom dyplomy uznania. W swoim wystąpieniu podkreśliła, że sam udział studentów w igrzyskach olimpijskich jest powodem do ogromnej dumy całej społeczności akademickiej. Zwróciła uwagę, że to efekt lat systematycznej pracy, konsekwencji i charakteru. To również dowód na to, że można łączyć sport wyczynowy z nauką na wysokim poziomie.
Rektor mówiła wprost, że uczelnia chce i będzie tworzyć takie warunki, aby młodzi ludzie nie musieli wybierać między pasją a edukacją. Sportowa droga bywa krótka i wymagająca, dlatego zdobycie wykształcenia i kompetencji jest równie ważne jak medale.
W spotkaniu uczestniczyła także Prorektor ds. jakości kształcenia i studentów dr Magdalena Baczyńska, prof. KANS, dr inż. Karolina Semeriak-Siecla – Dziekan Wydziału Nauk Medycznych i Technicznych oraz dr Celestyna Czuba-Trzewik – prodziekan tego wydziału. Obecność władz uczelni nadała wydarzeniu szczególną rangę. To było wyraźne pokazanie, że sukces studentów jest wspólną sprawą całej akademickiej wspólnoty.
Konrad Badacz, student ostatniego roku studiów magisterskich, mówił spokojnie i z dużą pokorą. Startował w pięciu konkurencjach biathlonowych, wszystkie poza biegiem masowym. Swoje występy ocenił na „3+”. Były momenty bardzo dobre, były też trudniejsze, ale wraca z igrzysk z poczuciem dobrze wykonanej pracy i ogromnym bagażem doświadczeń. Jak podkreślał, pierwsze igrzyska to przede wszystkim nauka i fundament pod kolejne starty.
Marcin Zawół, który kończy studia licencjackie, również zaznaczał, że wyjazd był dla niego ważnym etapem kariery. Igrzyska w Mediolanie i Cortinie były rozproszone po różnych miejscach w Alpach, biathloniści nie mieszkali w wiosce olimpijskiej, dlatego atmosfera bardziej przypominała zawody Pucharu Świata. Mimo to wrócili z poczuciem spełnienia i motywacją do dalszej pracy. Sezon jeszcze się nie kończy, przed nimi kolejne starty w Pucharze Świata.
Obaj podkreślali, że bez wsparcia uczelni pogodzenie wyczynowego sportu z nauką byłoby znacznie trudniejsze. I to właśnie jeden z najmocniejszych punktów tego spotkania.
KANS oferuje jedenaście kierunków studiów i nie jest to uczelnia skupiona wyłącznie na wychowaniu fizycznym. Sportowcy kształcą się na różnych wydziałach. Jak mówiła Celestyna Czuba-Trzewik, sport wyczynowy wymaga ogromnego poświęcenia czasu i energii, dlatego uczelnia musi reagować elastycznie.
Studenci objęci są indywidualną organizacją studiów. Terminy zaliczeń i egzaminów dopasowywane są do kalendarza startów. Zawodnicy mogą w dogodnym dla siebie czasie łączyć się z wykładowcami online. Zdarza się, że uczestniczą w zajęciach z zagranicznych zgrupowań czy między startami. Realizują program, zdobywają wiedzę, nie wypadają z rytmu studiów.
To nie deklaracja na papierze, lecz realne rozwiązania, które działają.
Uroczyste wręczenie dyplomów uznania, rozmowy z mediami, wspólne zdjęcia i chwile przy kawie były symbolicznym podsumowaniem ich dotychczasowej drogi. Ale też jasnym sygnałem, że uczelnia stoi za swoimi studentami.
Dziś Konrad Badacz i Marcin Zawół to nie tylko reprezentanci Polski. To twarze młodego pokolenia sportowców, którzy pokazują, że ambicja sportowa i akademicka mogą iść w parze.










